Są takie koncerty, na których chciałabym być. Urodzić się wcześniej i po prostu jechać! Niedawno w radiu w nocnej audycji natrafiłam na cudowny koncert zespołu Queen. Któż ich nie zna? Charakterystyczny wokal Freddiego, cudowne aranżacje, gitara i teksty. Piękne, mądre, wciąż aktualne. Kto potrafi tworzyć takie przeboje? Słuchane przez kolejne pokolenia.
Tak, przyznaje chciałabym się urodzić wcześniej i wybrać na ich koncert! Tak! Zdzierać gardło razem z Queen. Wzruszać się przy "Love of my life" szaleć przy "We will rock you", nucić "I want to break free" by zakończyć optymistycznie "We are the champions". Bujać się przy "A Kind of Magic"! I myśleć ciepło o przyjaciołach podczas "Friends will be friends". Mogłabym wymieniać tak dalej i słuchać od nowa i od nowa.. Dlaczego nikt nie opatentował jeszcze podroży w czasie? Kierunek London stadion Wembley rok 1986! Do zobaczenia!
Pisane przy : Queen - Live at Wembley 1986